|
O programach partnerskich usłyszałem już na początku mojej działalności internetowej, w 1999 roku. Nie poświęciłem zagadnieniu wiele uwagi, tym bardziej, że niewiele się w tym temacie działo na rynku polskim. Na to co potem się pojawiło w Polsce już nie starczyło czasu.
Internetowe programy partnerskie - prawdziwe źródło dochodu, czy zawracanie głowy? Moje podejście do internetowych programów partnerskich zmieniło się jakiś czas po tym, jak stałem się abonentem serwisu "CzasNaEbiznes " Piotra Majewskiego. Kiedy zacząłem stosować w praktyce wiedzę zawartą w tym serwisie (ściśle - część tej wiedzy, tą która ma zastosowanie w moim e-biznesie) moja działalność internetowa zaczęła przynosić dochody i stała się stabilnym biznesem. Piotr Majewski prowadzi również program partnerski, do którego "z rozpędu" przystąpiłem. Wysłałem kilka e-maili polecających serwis (pół godziny pracy), wykonałem prostą podstronę reklamującą CNEB na jestej z moich witryn (1 godzina pracy), po czym zająłem się swoimi sprawami. Jakież było moje zdziwienie, kiedy otrzymałem e-mailem raport, z którego wyczytałem, że CNEB chce mi wypłacić około 150 zł prowizji! Nie jest to oszałamiająca kwota, ale od tego czasu co miesiąc CNEB wypłaca mi sto kilkadziesiąt złotych, i trwa to już ponad rok! Wykonałem w tym kierunku 1,5 godziny pracy! To zmieniło moje podejście do PP. Jestem w kilku, takich które uważam za sensowne. Są to PP firm, z których produktów i usług sam korzystam i które uważam za godne polecenia. No więc polecam - tak samo, jak poleciłbym Ci mojego mechanika samochodowego, bo jestem z niego zadowolony. Na dzień dzisiejszy polecam produkty i programy partnerskie następujących firm / serwisów: Ty możesz zrobić to samo! Czy warto? Nie przekonasz się, jeśli nie zrobisz tego, co już niektórzy zrobili. Jest już w Polsce trochę ludzi, którzy na PP zarabiają dobre pensje. Po prostu: kupujesz (lub nie!) towar/usługe -> rejestrujesz się w PP -> polecasz innym. Szczegóły na temat każdego programu znajdziesz na jego własnej witrynie.
|